Gmina Korczew

120 km na wschód od Warszawy leży Korczew. Zdawałoby się zwykła wieś gminna jak setki innych. Jedna z najmniejszych w Województwie Mazowieckiem. Ziemie są tu piaszczyste a gospodarstwa małe. Korczew to gmina, która zmaga się z problemem migracji młodych ludzi do miast w poszukiwaniu pracy.

120 km na wschód od Warszawy leży Korczew. Miejsce, które na długo pozostaje w pamięci tych, którzy go odwiedzili. Region o którym nie można ot tak zapomnieć. Miejsce, które czaruje swoim naturalnym urokiem. Miejsce, które leży blisko a jednak zna je niewielu. Korczew nad Bugiem.

Rozdział I – trochę historii

Udokumentowane początki osady Korczew sięgają XV wieku jednak niektóre źródła podają pierwszą wzmiankę o grodzie otoczonym wałami już z wieku XIII. Jednakże pierwszy dokument o nadaniu tych ziem przez Księcia Mazowieckiego niejakiemu Preythorowi datowany jest 1401 rokiem. Kolejnymi dziedzicami Korczewskich włości byli Korczewscy, Hlebowicze, Lewiccy i Kuczyńscy. Warto wspomnieć również o postaci Krzysztofa Wiesiłowskiego, również właściciela dóbr Korczewskich. Był on marszałkiem sejmów zwyczajnych w Warszawie i wiernym stronnikiem króla Zygmunta III.

Datą 1712 roku rozpoczyna się okres świetlności Korczewa. W tym właśnie czasie nowym właścicielem Korczewa i okolic zostaje podkomorzy Ziemi Drohickiej a później kasztelan podlaski Wiktoryn Kuczyński. W historii zapisał się on jako doskonały strateg, a dowodem jego zapobiegliwości było choćby wysyłanie zboża barkami do Gdańska gdzie można było sprzedać je po znacznie wyższej cenie. W latach 1734-36 powstał w Korczewie barokowy pałac zaprojektowany przez architekta Radziwiłłów Konceni’ego Bueni. Pałac, który dzięki swojemu urokowi został nazwany „perłą Podlasia” a także „siedleckim Wilanowem”. Pałac, później wielokrotnie przebudowywany, od tego czasu był niemym świadkiem kolejnych wydarzeń historycznych. I tak w jego salach odbywały się zjazdy szlacheckie, na których zapewnie nieraz podejmowano ważne decyzje dla kraju. Pałac ten był zatem ostoją patriotyzmu i polskości. Toczyło się tutaj również życie towarzyskie. Urządzano uczty i rauty. Nieraz śpiewano i tańczono. „Król Podlasia” jak zwano Wiktoryna Kuczyńskiego był również fundatorem Kościoła i Klasztoru Benedyktynek w Drohiczynie oraz Kościoła i Klasztoru Dominikanów w Krześlinie oddalonym o 15km od Korczewa.

Po śmierci Wiktoryna dziedzicem dóbr został jego syn Leon – przez niektórych zwany „Królikiem Podlasia”. Był on głównym organizatorem Konfederacji Barskiej na Podlasiu. Następnie terenom tym panował syn Leona – Feliks. Historia powinna go pamiętać jako inicjatora pospolitego ruszenia nad Bugiem w czasie Powstania Kościuszkowskiego jednakże znacznie częściej mówi się o nim w związku z jego żoną Józefą Butlerówną. Była to kobieta jak na owe czasu niezwykle postępowa. P. Harbina Renata Ostrowska, siostra obecnej władczyni „Dóbr Korczewskich” w książce „Mój dom” napisała o niej: „Kpiła z konwenansów, plotkarstwa i krytyki i wbrew przyjętym obyczajom, zamiast siedzieć haftując ornaty, paliła lulki i uganiała się w lisiej czapie konno – o zgrozo! – „po męsku” po całej okolicy – czy to sama, czy też u boku swojego męża, strzelając i pijąc jak on na polowaniach.”1

Syn Józefy i Feliksa – Aleksander – kolejny właściciel Korczewa przejął po rodzicach a także bezdzietnych wujach Butlerach ogromny majątek. Był on oficerem w czasie Powstania Listopadowego oraz członkiem sztabu generała Chłopickiego. Na życzenie nowego dziedzica Korczewa Franciszek Jaszczodł dokonał przebudowy pięknego barokowego pałacu na styl neo-gotycki. Również Zachodnia moda na zakładanie przypałacowych ogrodów udzieliła się Aleksandrowi. Polecił on Jaszczodłowi zaprojektowanie parku głównie w stylu angielskim.

Ukochaną żoną Aleksandra była Joanna Wulfers – córka warszawskiego adwokata. Zaprojektowany park był właśnie podarunkiem Aleksandra dla niej. Wraz z pojawieniem się w Korczewie Joanny otwiera się nowy, jeden z najpiękniejszych rozdziałów w historii dóbr. Joanna była kobietą wyjątkową pod każdym względem. Nie tylko była mądra i rozważna ale także niezwykle uzdolniona. Miała też w sobie niespotykaną wrażliwość. Była rysowniczką, malowała akwarelą a także haftowała przepiękne ornaty. Jej wielką pasją był ogród, który z pieczołowitością pielęgnowała. Połowa parku urządzona była na sposób angielski czyli niby z naturalnymi trawnikami i kępami drzew. Druga połowa to „Dębniak” czyli park, w którym królowały dęby.

Joanna Kuczyńska pozostanie jednak najbardziej znaną dzięki znajomości z wieszczem narodowym Cyprianem Kamilem Norwidem. Nigdy nie udało się potwierdzić, czy Norwid kiedykolwiek był w Korczewie jednakże dzięki wieloletniej wymianie korespondencji z Joanną znał Korczew bardzo gruntownie. Zakochał się w tych terenach i z pewnością planował tutaj przyjazd bowiem powstał szkic Pałacu z zaznaczonym pokojem dla Wieszcza.

Norwid napisał nawet specjalny wiersz dla Joanna pt. „Do Pani na Korczewie”. Być może, że wiersz pt. „Moja piosenka” opisuje właśnie tereny Korczewa.

Joanna i Aleksander mieli czwórkę dzieci jednak ich syn Leon zmarł bardzo wcześnie. Najstarsza ich córka – Ludwika wyszła za mąż za młodego emigranta Tadeusza Ostrowskiego. I tak kolejnymi dziedzicami Korczewa zostali Ostrowscy.

Wiek XX odcisnął głębokie piętno na Pałacu. Po I Wojnie Światowej majątek uległ zniszczeniu z rąk ustępujących wojsk rosyjskich. Odbudowy dokonał Krystyn Ostrowski, według koncepcji Stanisława Noakowskiego. Nadzorowała to wszystko Wanda Ostrowska – przy pomocy znanego rysownika twórcy postaci Koziołka Matołka i Małpki Fiki Miki – Mariana Walentynowicza. Wtedy Pałacowi został nadany jego obecny kształt. W czasie II Wojny Światowej dobra ponownie zostały zniszczone. Rodzina Ostrowskich udała na emigrację do Londynu. Majątek został rozparcelowany, pałac przeszedł w ręce Gminnej Spółdzielni. W jednej z sal urządzono skład nawozów sztucznych, budynki rozebrano, dzieła rozkradziono…

Stan Pałacu z lat ’80 najlepiej odzwierciedlą słowa Pani Harbiny Renaty Ostrowskiej „Nasz ojciec [Krystyn Ostrowski] nie doczekał się powrotu… Nie sposób było pojąć do czego doprowadzić mogło 50 lat stałego i systematycznego niszczenia przez zaniedbanie i bezmyślne albo rozmyślne akty wandalizmu. Może i lepiej, że nie wrócił, nie przeżyłby pewnie straszliwej rzeczywistości…”2 Właśnie w latach ’80 do Polski powróciły właścicielki Pałacu. Podjęły się one heroicznego czynu - postanowiły przywrócić Pałacowi dawną świetlność. Dziś dzieło to z doskonałym rezultatem kontynuuje Pani Beata Ostrowska-Harris wraz z synami Alexandrem i Dominiciem.

 

Rozdział II – zabytki, czyli co warto zobaczyć?

 

Centralnym punktem Korczewa jest królujący na wzgórzu, śnieżnobiały Pałac. Pałac, który od 1743 roku jest niemym świadkiem burzliwej historii regionu. Otacza go majestatyczna atmosfera, tak że nawet osoby nieznające jego historii ulegają temu magicznemu urokowi. Nie sposób jest się nie zatrzymać i go nie zwiedzić.

Wewnątrz rezydencji odwiedzający mogą podziwiać piętowy hall z galerią, wykładany rzeźbioną boazerią i belkowanym sufitem. Boazeria ta wykonana jest z czarnego dębu, który przez kilkanaście lat był moczony w Bugu. Znajduje się tutaj sala balowa zwaną złotą lub białą. Ma ona kształt ośmiokąta a jej sufit zdobiony jest sztukaterią w stylu rokoko. Pałac posiada ekspozycję stałą pt.”Cyprian Kamil Norwid i Korczew” oraz pamiątki z rezydencji i malarstwo Wandy Ostrowskiej. Pałac zaprasza zwiedzających 7 dni w tygodniu.

Na terenie zespołu Pałacowo-Parkowego znajduje się Pałacyk Letni zwany „Syberią”. Podobnie jak park był on dedykowany Joannie Kuczyńskiej przez swego męża Aleksandra. Źródła podają, iż „Syberia” została wzniesiona na fundamencie średniowiecznego zamku obronnego. Ciekawą jest również legenda opowiadająca o podziemnych lochach, które biegną do dawnej twierdzi Jacwingów w Drohiczynie a więc pod dnem rzeki Bug. Wśród mieszkańców krąży też legenda, iż tunel wiedzie aż na Syberię. Na szczęście nie wszystkie zagadki muszą zostać naukowo wyjaśnione. Pozostawmy to zatem w sferze domysłów i tajemnic.

Nieistniejąca jest dzisiaj oranżeria „Pani na Korczewie”, w której jej właścicielka spędzała czas wśród egzotycznych roślin. W latach ’20 ubiegłego wieku została użyczona na kaplicę do czasu wybudowania Kościoła. Do dzisiaj dawna oranżeria pełni funkcję kaplicy.

Obok dawnej oranżerii jest studnia zwana „źródłem Jana”. Wybudowana została w roku 1835 na planie kwadratu z cegły. Jej zwieńczeniem jest piaskowa figurka św. Jana Nepomucena.

Na terenie parku pośród alei lipowych jest głaz zwany „Menhirem”. Prawdopodobnie ustawiony został tutaj jeszcze za zamierzchłych czasów kultu boga słońca. Niektórzy wierzą, że wypowiedziane tutaj życzenie naprawdę się spełnia.

Przy bramie wyjazdowej z rezydencji usytuowana jest tzw. Baszta dawniej pełnioną rolę stróżówki. Dzisiaj urządzona jest jako apartament dla turystów.

Nieopodal Korczewa, we wsi Knychówek znajduje się Kościół parafialny p.w. Św. Stanisława Biskupa Męczennika i św. Anny. Jest to jedyna renesansowa budowla w tym regionie wybudowana w XVII wieku. Historia tego kościoła jest ściśnie związana z historią Pałacu w Korczewie. Warto dodać, że wcześniej bo w XV wieku był tutaj wzniesiony kościółek drewniany przez Państwa Korczewskich. Krzysztof Wiesiołowski – marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1631 roku dokonał aktu fundacji pierwszego, murowanego kościoła na terenie Dóbr Korczewskich jako jego wotum pokutne. Budowa została zakończona 1668 roku. Kościół jest jednonawowy ze smukłą, wysoką wieżą. Wewnątrz podziwiać można ornamenty kalisko-lubelskie z motywami czwór liścia, kwadratów, kół i serc. 3





Rozdział III – naturalne walory



Gmina Korczew leży w jednym z najpiękniejszych zakątków Województwa Mazowieckiego bezpośrednio nad największą dziko płynącą rzeką w Europie – nad Bugiem. Właśnie to położenie sprawia, że tereny te mają niezwykłą wartość ekologiczną i turystyczną. Rozwój turystki obywa się tutaj w sposób zrównoważony z poszanowaniem praw natury. Do tego zobowiązuje usytuowanie regiony wśród lasów, w obszarze chronionym Natura 2000 oraz w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym, w otoczeniu trzech rezerwatów przyrody: „Dębniaka”, „Kaliniaka” i „Przekopu”.

Ze wzgórza korczewskiego asfaltową drogą na wschód można dojechać do wsi Bużyska i przeprawy promowej na rzece Bug łączącej gminę z jednym najstarszych miast Polski – Drohiczynem zwanym stolicą Podlasia. Właśnie z tego miejsca rozciąga się najpiękniejsza panorama na Drohiczyn. Oczom turysty ukazuje się zespół budynków sakralnych oraz Góra Zamkowa, z którą prawdopodobnie Pałac w Korczewie ma tajemnicze połączenie biegnące pod korytem rzeki. Widok tego miejsca jest niezwykle inspirujący. Spacerowiczów po nadbużańskim terenie nie powinny dziwić rozstawione sztalugi, gdyż właśnie to miejsce jest chętnie wybierane na plenery malarskie.

Takie walory zobowiązują także to szerzenia aktywności sportowej. Kolarzy zadowoli ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż rzeki, spacerowiczów liczne łąki i lasy, kajakowicze na pewno skorzystają z przystani na Bugu, do której można bezpiecznie dobić i wypocząć. O bezpieczeństwo wypoczywających dba Wodnie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dostrzegamy również, że coraz większą popularnością cieszy się trekking – „ludzi z kijkami” zarówno tych młodszych jak i starszych coraz częściej można u nas spotkać.

Popularności nabiera także survival. Grupy osób, które starają się przetrwać w trudnych warunkach (np. na wyspach na Bugu) udowadniają, że człowiek nie musi niszczyć przyrody a może z jej korzystać i czerpać radość. Swoją „szkołę przetrwania” na wzór słynnego brytyjskiego komandosa może przeżyć każdy, kto tego pragnie. Nie trzeba już oglądać programów podróżniczych i marzyć o przeżyciu takiej przygody. Wystarczy oddalić się 120 km od Warszawy i spełnić swoje pragnienie.

Kameralność korczewskiego terenu zaczęli coraz częściej doceniać przyszli małżonkowie. Mężczyźni pragnący poprosić swoją ukochaną o rękę często przyjeżdżają do nas z całej Polski by właśnie tę ważną życiową decyzję podjąć tutaj. Oświadczyny na naszym terenie przynoszą szczęście. Ta atmosfera sprzyja takim uroczystościom.

Korczew dzięki niezwykłemu położeniu oraz naturalnemu urokowi tego miejsca daje szansę cofnięcia się w historii i zdystansowania się od miejskiego zgiełku. Niesamowita jest świadomość podążania tymi samymi szklaki, które niegdyś pokonywali Jaćwingowie, Tatarzy i Szwedzi. Wspaniałym tłem dla zabytków jest nieskażona przyroda, kusząca swoją świeżością i soczystością.

Również miłośnikom przyrody ten teren ma wiele do zaoferowania. Położenie gminy w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym, obszarze Natura 2000 oraz na terenie trzech rezerwatów przyrody: Dębniaka, Kaliniaka i Przekopu sprawia, iż można tu zobaczyć wiele wspaniałych zwierząt i roślin. Nikogo nie dziwi widok spacerującego łosia albo biegnącej sarny. Dzikie zwierzęta, których jest tutaj mnogość żyją w symbiozie z ludźmi. Pomiędzy domami licznie zagnieździły się bociany. Rano obudzi nas śpiew czapli i żurawi. Na polach i łąkach a także w lasach rosną rzadkie gatunki roślin i kwiatów.

Historia tego regionu jest bardzo burzliwa. Ziemie te przechodziły z rąk do rąk, ścierały się tutaj różne kultury i religie. Podczas II Wojny Światowej licznie działały tutaj oddziały partyzanckie, które toczyły boje wzdłuż zachowanej do dzisiaj tzw. Linii Mołtowa.

Na końcu pragniemy Państwa zaprosić na coroczną imprezę pod nazwą „Zielony Korczew i Targi dla Wsi”. Gramy w pierwszy weekend sierpnia. Festyn ma charakter rodzinnego pikniku połączonego z wystawami dzieł twórców ludowych. Nie brakuje specjałów kuchni korczewskiej i występów kapeli folklorystycznych. Dla dzieci przygotowane są konkursy i zabawy. O uśmiechnięte miny pociech dbają klauni, żonglerzy i szczudlarze. Niedzielne popołudnie zarezerwowane jest dla Gwiazdy – zespołu, piosenkami lub solisty – zawsze osoby znanej i lubianej.

 

Korczew to miejsce magiczne, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Tego uroku i tej atmosfery nie odda ani film ani zdjęcie. To trzeba przeżyć. Tu warto przyjechać.

1 Renata Ostrowska „Mój dom”, str. 16

2 Renata Ostrowska „Mój dom” str. 64-65

3 Cyt. www.tygieldolinybugu.pl

Projekt "Bug - Raj dla turysty" współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.